| Historia CKM Włókniarz - cz. XII (1977-1978) |
Dwukrotny brąz
Po Stefanie Kwoczale, który w 1960 roku wystartował w lidze brytyjskiej, kolejnym „emigrantem” jest Marek Cieślak. Lider biało – zielonych otrzymuje ofertę startu w barwach londyńskiego White City. Bardzo dobrze radzi sobie w kontakcie z czołówką światową przysparzając pokaźnej liczby punktów nowemu klubowi. W Włókniarzu startuje tylko w pięciu spotkaniach, za to tak skutecznie, iż wszystkie one kończą się zwycięstwami zespołowymi.

Marek Cieślak w barwach White City
Już na początku sezonu punktowe zdobycze w spotkaniach z Motorem Lublin (76:20), Unią Leszno (63:33), Polonią Bydgoszcz (52:44) i ROW Rybnik (58:38) zapowiadają wysoką formę włókniarzy. Pierwsze mecze potwierdzają kolejny udany sezon Czesława Goszczyńskiego i Józefa Jarmuła, jednak pod nieobecność Marka Cieślaka bezsprzecznym liderem biało – zielonych staje się Andrzej Jurczyński, który po prześladujących go wcześniej kontuzjach ma naprawdę szczęśliwy sezon.
Jak się później okaże, to na barkach wymienionej trójki spoczywają sukcesy częstochowskiego zespołu.
W lipcu 1977 roku Zenon Urbaniec po raz ostatni wychodzi na tor. Konsekwencje kontuzji z 1975 roku dają znać o sobie, lekarze zdecydowanie zabraniają dalszych startów. W taki sposób przedwcześnie kończy karierę sportową jeden z największych talentów żużlowych, człowiek obdarzony wyjątkowym refleksem, reprezentant Polski, uczestnik eliminacji mistrzostw Świata, wielu spotkań międzynarodowych, rozgrywek w ramach mistrzostw Polski.

Zenon Urbaniec w 1977 roku ze względu na skutki poważnej kontuzji musi zakończyć uprawianie sportu
Tymczasem do walki o ligowe punkty dzielnie włączają się: Jerzy Kowalczyk, Daniel Chmielewski, Włodzimierz Tomaszewski i Józef Kafel. Powoli swój lwi pazur zaczynają pokazywać juniorzy: Tomasz Jurczyński, Leszek Cyganek i Kazimierz Bieniek.
Wygrane wszystkie spotkania w Częstochowie oraz wyjazdowe w Lublinie (58:37) i Rybniku (51:45) dają w efekcie brąz Drużynowych Mistrzostw Polski. Do tego osiągnięcia Jurczyński i Goszczyński dołączają srebro Mistrzostw Polski Par Klubowych wywalczone na torze w Ostrowie Wlkp.
Ale to jeszcze nie koniec sukcesów częstochowian. Nie lada wyczynu dokonuje Marek Cieślak, który z drużyną White City, dokładając swoje 261 pkt., wywalcza tytuł mistrza ligi brytyjskiej. Przez szereg lat był to jedyny tytuł mistrzowski polskiego zawodnika. Ponadto na wrocławskim torze wraz z drużyną zdobywa srebrny medal DMŚ.
W finale IMP na gorzowskim torze Józef Jarmuła jest szósty.
W Memoriale Idzikowskiego i Czernego tym razem częstochowianie ustępują najwyższy stopień podium Bogusławowi Nowakowi ze Stali Gorzów. Cieślak jest drugi, a Jurczyński trzeci.
Dopełniając statystyki ligowej w spotkaniach punktowali: Andrzej Jurczyński – 203 pkt., Czesław Goszczyński – 151, Józef Jarmuła – 140, Jerzy Kowalczyk – 96, Daniel Chmielewski – 87, Marek Cieślak – 72, Zenon Urbaniec – 69, Włodzimierz Tomaszewski – 33, Józef Kafel – 27, Marek Nabiałek – 16, Leszek Cyganek – 6, Kazimierz Bieniek – 3, Zygmunt Nocuń – 1, Tomasz Jurczyński – nie zdobył punktów.
W sezon 1978 włókniarze wkraczają z jedną zmianą w drużynie. Zakończył starty Zenon Urbaniec, a po rocznej przerwie spowodowanej leczeniem kontuzji powrócił Mirosław Błaszak.
W drużynie White City do Marka Cieślaka dołącza Andrzej Jurczyński. Tym razem jednak obaj zawodnicy startują zarówno w Anglii jak i w Polsce. Jest to trudne do pogodzenia, ponieważ Główna Komisja Żużlowa wprowadza kolejną innowację - zawody ligowe rozgrywane są według 18-biegowej tabeli (większa ilość startów) - ale możliwe do zrealizowania, gdyż na początek w Gdańsku z Wybrzeżem obaj wymienieni uzyskują po 17 pkt. W kolejnym meczu z Kolejarzem Opole znów zgodnie gromadzą po 15 pkt. Dobre starty zaliczają: Włodzimierz Tomaszewski i Daniel Chmielewski. Młodzi bardziej zdecydowanie wkraczają do akcji.
Po drodze, na rodzimym torze Cieślak wygrywa I eliminację do IMŚ przed Stanclem i Kudrną.

Marek Cieślak i Andrzej Jurczyński – najlepsi zawodnicy Włókniarza lat ’70 ubiegłego stulecia. Na zdjęciu wraz z mechanikiem klubowym, Tadeuszem Tumiłowiczem.
W dalszej części sezonu zwycięstwa z Gorzowem 69:39, Toruniem 72:36 i Zieloną Górą 68:40 znów rozbudzają nadzieje kibiców, ale wpadki w Rybniku i Lesznie weryfikują, na szczęście na krótko, marzenia o laurach. Cztery dalsze sukcesy początkuje wygrana 69:39 nad Śląskiem Świętochłowice. Pozostałe sześć potyczek kończy się połowicznym sukcesem (3 wygrane i tyle samo porażek) i biało – zieloni z dorobkiem 22 pkt. ponownie zajmują trzecie miejsce. Do wyprzedzenia gdańskiego Wybrzeża i wywalczenia srebra brakuje jednego punktu.
Z ogólnego bilansu 1042 punktów biegowych najwięcej zdobyli: Cieślak – 222, Jarmuła – 164, Jurczyński – 144, Chmielewski – 117, Tomaszewski – 114, Błaszak – 88, Goszczyński – 85, Kafel – 37, Kowalczyk – 34, Nocuń – 17. Pozostałe 20 punktów zdobyli: Bieniek – 9, Nabiałek i Cyganek – po 4, T. Jurczyński – 3.
A co w innych imprezach z udziałem włókniarzy?
Marek Cieślak po raz trzeci startuje w finale Indywidualnych Mistrzostw Świata i piąty w drużynowych – z drugiej imprezy tym razem wraca z brązowym medalem. W Mistrzostwach Polski Par wspólnie z Chmielewskim zajmuje 4 pozycję (zabrakło punktu do miejsca medalowego), a w Memoriale Idzikowskiego i Czernego zwycięża Józefa Kafla i Andrzeja Huszczę.
Marek SOCZYK
Więcej zdjęć z tego okresu znajdziecie Państwo w naszej GALERII
|
|
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
|
| Monografia Włókniarza 1946-2008 |
|
|
|