| Historia CKM Włókniarz - cz. XVI (1988-1990) |
Ubiegłoroczne marzenia o awansie zostały odstawione do lamusa.
Pora myśleć o sezonie 1988.
27 marca, przed inauguracją ligi, w Bydgoszczy rozegrane zostaje tradycyjne Kryterium Asów, które jest zarazem Memoriałem Mieczysława Połukarda. Dobrze prezentuje się tam Sławomir Drabik, zdobywa 11 punktów i zajmuje 3 miejsce.
W dodatkowym wyścigu o drugą lokatę ulega Eugeniuszowi Skupieniowi. Zwycięzcą zostaje Ryszard Dołomisiewicz. Wynik zapowiada dobre przygotowanie Sławka do nowego sezonu. Potwierdzają to dwa pierwsze spotkania w lidze: z Ostrovią Ostrów Wlkp. i w Grudziądzu z GKM, gdzie Drabik zdobywa dwukrotnie po 15 pkt. Pierwsze spotkanie kończy się zwycięstwem 50:39, a drugie minimalną porażką 43:47.
Z dobrej strony pokazują się także: Dariusz Rachwalik i Dariusz Bieda. Wspomniana trójka reprezentuje Włókniarza w rundzie wstępnej Mistrzostw Polski Par Klubowych, jednak tam górą jest tylko Sławek – zdobywca 16 pkt. Piąte miejsce daje awans do dalszej tury rozgrywek, ale na półfinale się kończy.

Sławomir Drabik u progu sezonu '88 zajmuje trzecie miejsce w bydgoskim Kryterium Asów. Dobre wyniki notuje również w rozgrywkach ligowych i parowych.
W podobnej rundzie młodzieżowych rozgrywek parowych częstochowianie awansują z drugiej lokaty, a tu najlepiej spisuje się Andrzej Puczyński gromadząc również 16 pkt. Cztery punkty dorzuca Paweł Szymański, dwa Jarosław Jurczyński. Dwaj pierwsi w półfinale MMPPK zbierając kolejno 9 i 8 pkt., a po dodatkowym biegu i zwycięstwie Puczyńskiego z 4 pozycji awansują do finału.
Wracam jednak do rozgrywek ligowych. Dalsze potyczki przynoszą mierne efekty.
Na sześć kolejnych zawodów tylko dwa kończą się zwycięstwami: z Motorem Lublin 46:44 i w Gnieźnie ze Startem 47:42, pozostałe to porażki: w Krośnie z KKŻ 44:46, ze Spartą we Wrocławiu 38:51, z Ostrovią na wyjeździe 42:48 oraz ze Śląskiem Świętochłowice 44:46.
Po drodze odbywa się kilka imprez z udziałem częstochowian. 26 maja w Opolu Dariusz Rachwalik zajmuje 8 miejsce w finale Indywidualnego Pucharu Polski.
W tym samym miesiącu na miejscowym torze wymieniony zawodnik zwycięża
z kompletem punktów rundę wstępną IMP, Puczyński jest natomiast trzeci – 11 pkt. Andrzej bardzo dobrze radzi sobie również w finale MMPPK na rzeszowskim torze uzyskując 14 pkt., niestety nie ma większego wsparcia ze strony Pawła Szymańskiego.
Lider Włókniarza Sławomir Drabik zajmuje dobre siódme miejsce w silnie obsadzonym Memoriale red. Jana Ciszewskiego w Rybniku, a kilka dni później z piątej pozycji w eliminacjach do Indywidualnych Mistrzostw Świata awansuje do półfinału kontynentalnego. Zdobyte 7 pkt. nie wystarcza jednak, by startować dalej. Jak na początek jest to mimo wszystko znaczący sukces Sławka.

Stałe postępy czyni również Dariusz Rachwalik, który w 1988 roku wygrywa rundę wstępną Indywidualnych Mistrzostw Polski
Do końca rozgrywek ligowych pozostaje jeszcze sześć rund, z czego tylko dwie wyjazdowe. Obie nie powiększają konta punktowego, w Lublinie tamtejszy Motor zwycięża 58:32, a w Świętochłowicach dosłownie o włos (44:43) wygrywa Śląsk.
Wysoką różnicą punktów częstochowianie pokonują na swoich śmieciach GKM Grudziądz (64:26), podobnie KKŻ Krosno (59:31) i Start Gniezno (64:26), a ostatni mecz ze Spartą Wrocław przynosi wynik 46,5:43,5 (trzecią lokatą dzielą się Paweł Szymański i Zbigniew Lech). Efektem zmagań sezonu jest 4 miejsce w tabeli
z dorobkiem 16 pkt. (regulaminowo porażka powyżej 25 pkt. kosztowała 1 pkt ujemny, a wygrana powyżej 25 pkt. dawała 3 pkt. dodatnie).
Oto jak punktowali poszczególni zawodnicy: Sławomir Drabik – 193, Dariusz Rachwalik – 152, Dariusz Bieda – 130, Andrzej Puczyński – 78, Tomasz Purgal – 47, Paweł Szymański – 33,5, Bogusław Nocuń – 21, Zygmunt Nocuń i Robert Przygódzki – po 3, Jarosław Jurczyński – 2, Zbigniew Kasprzyk – w 6 meczach był rezerwowym
i nie startował.
21 sierpnia w Brezolupach (ówczesna CSRS) odbył się Memoriał Josefa Trojaka. Dariusz Bieda wywalczył 2 miejsce za gospodarzem, Stanislavem Kučerą.
W XXI Memoriale Idzikowskiego i Czernego triumfował Ryszard Dołomisiewicz - 13 przed Sławomirem Drabikiem - 12 i Jackiem Brucheiserem - 11 pkt.
Duży sukces zanotował 21-letni Andrzej Puczyński, który był trzeci w Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostwach Śląska.
Rozpoczyna się sezon 1989 - ósmy rok startów w niższej klasie rozgrywek.
Z ROW Rybnik w celu wzmocnienia składu zostają wypożyczeni: Janusz Sikoń
i Robert Wosz. Zadania stawiane drużynie skupiają się raczej na bezpiecznym
i w miarę przyzwoitym odjeżdżeniu rozgrywek, niż na walce o awans. Po tylu latach nawet kibice nie zakładają możliwości niespodzianek. Co gorsze, z roku na rok na stadion przy ul. Olsztyńskiej przychodzi ich coraz mniej. Trudno się zresztą dziwić, ci ludzie płacą za bilet i chcą widowiska na dobrym poziomie. W drugiej lidze raczej są to rzadkie przypadki. Pocieszeniem jest wysoki poziom jeździecki Sławka Drabika, który nie zwraca uwagi na ligę, i tak jest niemal nie do pokonania. Skupia się natomiast na występach w kadrze i turniejach. Przykładem jest jego ubiegły sezon.
A w bieżącym?
Biało – zieloni rozpoczynają od pokonania na własnym torze Startu Gniezno 49:41
i właśnie Sławek Drabik bez większych problemów zdobywa pierwszy w sezonie komplet 15 pkt. Potwierdzeniem wysokiej formy jest ósme miejsce w finale Indywidualnego Pucharu Polski w Ostrowie 16 kwietnia. Tydzień później do Częstochowy przyjeżdża Sparta Wrocław i z toru schodzi pokonana 50:40.
Dalsze spotkania zaczynają układać się w kratkę: z Motorem w Lublinie, Śląskiem
w Świętochłowicach i Kolejarzem w Opolu porażki odpowiednio 38:51, 41:48 i 39:50, natomiast na własnym torze zwycięstwa z KKŻ Krosno 67:23 i GKM Grudziądz 69:21. Po zwycięskim spotkaniu w Gnieźnie 9 lipca wynikiem 48:40 klub zdecydowanie stawia na wychowanków: Sławomira Drabika, Dariusza Rachwalika, Dariusza Biedę, Andrzeja Puczyńskiego, Roberta Przygódzkiego i Józefa Kafla, który po rocznej karencji wraca na tor. A oni stają na wysokości zadania, wykonują plan niemal w 100 procentach. Pięć spotkań kończy się pełnym sukcesem, a z Motorem pada remis 45:45. Te zwycięstwa wyglądają następująco: we Wrocławiu 45:43, Krośnie 53:35 i Grudziądzu 56:33 oraz u siebie ze Śląskiem 51:39 i Kolejarzem 52:36.
Bilans sezonu: z 14 spotkań 10 zwycięstw, 3 porażki i 1 remis. Bardzo przyzwoity wynik, który klasyfikuje Włókniarza na trzeciej pozycji w tabeli z 23 punktami (dwa mecze wygrane za trzy punkty i jeden punkt za remis).
Sławomir Drabik zdobywa łącznie 200 punktów, co daje mu bardzo wysoką średnią na mecz 14,29 pkt., Dariusz Rachwalik – 177, Janusz Sikoń – 69, Dariusz Bieda
i Józef Kafel – po 59, Robert Przygódzki – 58, Andrzej Puczyński – 33, Bogusław Nocuń – 27, Robert Wosz – 16, Tomasz Purgal – 5, Paweł Szymański i Jarosław Jurczyński nie zdobywają punktów.
I jeszcze o trzech imprezach w udziałem częstochowian.
Sławomir Drabik awansuje do finału Indywidualnych Mistrzostw Polski i na torze w Lesznie jest trzynasty. Wcześniej na tym samym torze para Włókniarza zajmuje
6 miejsce w finale MPPK (Drabik – 19 pkt., Rachwalik – 7, Sikoń – 2).
2 września w XXII Memoriale Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego triumf odnosi Sławomir Drabik, który z 14 pkt. pokonuje Jana Krzystyniaka i Janusza Stachyrę. Zwycięża także dodatkowy wyścig o puchar Prezydenta Miasta.

Włókniarze w finale MPPK 1989 – S. Drabik, D. Rachwalik i J. Sikoń
W roku 1990 zespół po raz ostatni występuje w krajowym składzie i w dodatku złożonym wyłącznie z wychowanków. Nowymi twarzami są 17-latkowie: Dariusz Huras i Robert Kaczmarek.
Na początku sezonu dochodzi do zmian we władzach klubu. W nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu powołany zostaje nowy Zarząd, na czele którego staje Janusz Tobijański. Zła, wręcz kryzysowa atmosfera w klubie wydaje się być opanowana. Teraz trzeba jechać.
Początek sezonu jest niezły, zwycięstwo z GKM Grudziądz 53:35 dobrze rokuje, zwłaszcza że dobrą formę potwierdzają: Sławomir Drabik, Józef Kafel, Dariusz Bieda, Dariusz Rachwalik, i Robert Przygódzki. W Gnieźnie już nie jest tak optymistycznie. Gospodarze punktują skuteczniej pokonując częstochowian 59:31, tylko Józef Kafel pokazuje tradycyjny lwi pazur zdobywając 13 pkt. W dwóch kolejnych rundach, rozegranych w Częstochowie, Sparta Wrocław i Wybrzeże Gdańsk stawiają opór, ale w efekcie punkty zostają na miejscu: wyniki to 47:42
i 46:44. Ostrovia na własnym torze także nie daje rady przegrywając 57:33. Rozpędzeni włókniarze pokonują jeszcze Unię Tarnów 47:40, Śląsk na wyjeździe 54:36 i KKŻ Krosno 53:37. Dopiero w Opolu tamtejszy Kolejarz z Wojciechem Załuskim, Stanisławem Pogorzelskim i Markiem Mrozem pokonuje biało – zielonych 56:34. Po raz trzeci w sezonie nasz zespół przegrywa we Wrocławiu 35:54, ale wcześniej pokonuje w Grudziądzu GKM 53:36 i u siebie Start 52:38.
Pozostaje jeszcze do rozegrania sześć spotkań, z czego połowa to wyjazdy.
Właśnie te potyczki kończą się porażkami: w Gdańsku 38:52, Tarnowie 30:60
i Krośnie 41:49. Ostrovia, Śląsk oraz Kolejarz tracą punkty, a rezultaty tych zawodów to: 54:36, 32:27 i 49:41. Wynik ze Świętochłowicami to efekt 10 biegów, po których ze względu na warunki atmosferyczne zawody zostały przerwane.
Dwanaście zwycięstw wydaje się gwarantować wysoką pozycję w tabeli. Tymczasem II liga okazuje się wyjątkowo wyrównana, takie same bilanse mają jeszcze: Start Gniezno i Kolejarz Opole, Sparta, dzięki remisowi, ma 1 pkt więcej, a awans po zwycięstwach w 16 pojedynkach uzyskuje Unia Tarnów.
Włókniarze punktują następująco: Sławomir Drabik – 227, Dariusz Rachwalik – 173, Józef Kafel – 169, Dariusz Bieda – 74, Robert Przygódzki – 72, Andrzej Puczyński – 52, Dariusz Huras – 22, Paweł Szymański – 7, Zbigniew Kasprzyk – 5, Tomasz Purgal – 4 i Robert Kaczmarek – 1.
Dobrze zaprezentował się Sławomir Drabik w turnieju pożegnalnym Jerzego Rembasa, czołowego zawodnika Stali Gorzów, który w 20 roku przygody z żużlem postanowił zakończyć karierę. Sławek zajął tam 3 miejsce. Także w klasyfikacji łącznej Złotego Kasku Drabik spisał się na „szóstkę” - takie właśnie miejsce wywalczył w bilansie sześciu turniejów finałowych. Warto dodać, że turniej nr 3 był zarazem Memoriałem tragicznie zmarłego zielonogórskiego zawodnika Wiesława Pawlaka, a finał 6 był poświęcony wrocławskiemu działaczowi Lechowi Baranowi. Częstochowianin zajął w tych zawodach 3 i 5 miejsce.
12 sierpnia kolejność Memoriału Idzikowskiego i Czernego była następująca:
1. Sławomir Drabik – 14+3, 2. Eugeniusz Skupień – 14+2, 3. Lubomir Jedek – 12.
Niestrudzony Sławek zaliczył jeszcze między innymi dobre 8 miejsce w turnieju o Tęczowy Kask (na zakończenie sezonu w Zielonej Górze odbywała się impreza pod taką nazwą dla najwyżej sklasyfikowanych pod względem średniej biegowej zawodników). I jeszcze jeden sukces. Na swoim torze w turnieju indywidualnym „Józef Jarmuła i jego goście” Drabik z dorobkiem 13 pkt. ustąpił miejsca na najwyższym stopniu podium Tomaszowi Gollobowi. Trzecią lokatę uzyskał Ryszard Dołomisiewicz.

Program zawodów "Józef Jarmuła i jego goście" (1990)
Marek SOCZYK
Więcej zdjęć z tego okresu znajdziecie Państwo w naszej GALERII
|
|
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
|
| Monografia Włókniarza 1946-2008 |
|
|
|