| Historia CKM Włókniarz - cz. XVIII (1992-1993) |
Sezon ’92 przynosi podstawową zmianę w nazwie zespołu. Drużyna zostaje zgłoszona do rozgrywek jako Speedway Team „Yawal”. Sponsor ma swoje prawa, daje środki i wymaga - zrozumiałe. Szkoda tylko, że po drodze zapomniano dołożyć choćby drugiego członu w nazwie i problem z głowy. Trudno poważnie traktować tłumaczenia, jakie mają miejsce jeszcze przez kilka kolejnych sezonów, iż pod tą nazwą kryje się jedynie sekcja żużlowa, a klub w dalszym ciągu jest Włókniarzem.
W sytuacji gdy klub jest jednosekcyjny brzmi to co najmniej dziwnie. Poza tym gdzie tradycja klubu, gdzie historia, gdzie pierwsi poważniejsi sponsorzy – częstochowskie zakłady włókiennicze? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zmienić nazwę, tylko dlaczego wówczas wspominać – klub z kilkudziesięcioletnią historią?
Przypomnę, że podobna sprawa miała już miejsce w 1957 roku, kiedy przejściowo zespół wystąpił pod nazwą „Victoria”.
Dość już tych dywagacji, mamy w dalszym ciągu Częstochowski Klub Motocyklowy i jedziemy dalej - jak to mawiał Józef Jarmuła.
Zespół zasila szereg nowych twarzy. Są to: Joe Screen (Anglia), Mark Loram (Anglia), Bobby Ott (USA); zawodnicy klubów krajowych: Cezary Owiżyc (ze Stali Gorzów), Leszek Matysiak (ze Śląska Świętochłowice) oraz wychowankowie: Piotr Ułamek, Rafał Osumek, Artur Suchecki i Wojciech Pluta.

Zespół ST Yawal (1992) na prezentacji. Od lewej: Sławomir Drabik, Andrzej Puczyński, Joe Screen, Piotr Ułamek, Bobby Ott, Marek Gadzinowski – kierownik drużyny. Na pierwszym planie: Robert Przygódzki, Dariusz Huras, Leszek Matysiak
Liga rozpoczyna się od pechowego spotkania w dniu 29 marca z zespołem Morawskiego Zielona Góra. W czasie zawodów nad stadion nadchodzi gwałtowna śnieżyca, która zamienia tor raczej w drogę do jazdy na sankach. Co prawda po przeprowadzeniu kosmetyki sędzia zawodów nakazuje jeszcze rozegranie dwóch wyścigów, ale jest to raczej parodia wyścigów i ostatecznie po 9 wyścigu przerywa spotkanie. Oczywiście zgodnie z przepisami wynik jest ważny, a niestety niekorzystny – 18:36. Tydzień później w Tarnowie Screen, Ott i Drabik nie są w stanie pokonać gospodarzy, ostatecznie przegrana 42:48. W trzeciej rundzie do Częstochowy po punkty przyjeżdża Polonia Bydgoszcz i wygrywa 49:41. Częstochowian „dobijają” kolejne zespoły: Stal Gorzów, wygrywając na własnym torze 57:33, Motor Lublin, wywożąc z Olsztyńskiej rezultat 48:42 i Wybrzeże w Gdańsku odnosząc sukces 59:30. Po sześciu kolejkach ani jednego punktu. Trudno w takiej sytuacji dyskutować nad szansami zespołu. Pozostaje jedynie walka o utrzymanie się w I lidze.

W 1992 roku do zespołu z Częstochowy trafił młody Anglik, Joe Screen`
Pierwsze wygrane spotkanie ma miejsce 21 maja, kiedy także słabo spisująca się Stal Westa Rzeszów, mimo wysiłków, nie daje rady i na koncie częstochowskiego zespołu pojawiają się pierwsze 2 punkty – rezultat 47:43, z czego Drabik, Screen i Loram zdobywają 37 pkt.
Sławek Drabik trzy dni później świetnie spisuje się w Zielonej Górze w ćwierćfinale kontynentalnym Indywidualnych Mistrzostw Świata zajmując 6 miejsce.
Wracając do ligi, przykro patrzeć na to, co dzieje się z zespołem. Yawal staje się dostarczycielem punktów dla wszystkich potrzebujących. Podwójnie zwycięstwa notują: Sparta Aspro Wrocław (57:33 i 60:30) oraz Apator Toruń (53:37 i 70:19). Zdecydowanie lepiej spisują się częstochowscy „żużlowi emeryci”: Marek Cieślak i Andrzej Jurczyński, którzy uczestniczą w turnieju oldboyów z racji I Memoriału Edwarda Jancarza na gorzowskim torze i bez większych problemów awansują do finału zajmując 2 i 3 miejsce.
A ekipa zasadnicza jest jakby konsekwentna w poczynaniach i przegrywa wszystkie pozostałe mecze: w Rzeszowie 42:48, Lublinie i Bydgoszczy takim samym stosunkiem punktów 20:70, w Zielonej Górze 28:62. Na własnym torze oddaje punkty dla Gdańska 44:45, Gorzowa 19:71 i Tarnowa 39:51.
W całym sezonie rezultat 18 kolejek brzmi 1:17. Wiadomo, że w takim wypadku pozostaje tylko ostatnie miejsce w tabeli i degradacja do II ligi.
W klasyfikacji indywidualnej jedynie Drabik przekracza setkę punktów.

9 września w finale Młodzieżowych Mistrzostw Polski Par Klubowych na ostrowskim torze częstochowianie zajmują także ostatnie miejsce.
Na pocieszenie pozostaje postawa Sławomira Drabika w finale Indywidualnych Mistrzostw Świata. We Wrocławiu zajmuje on dobre 10 miejsce.
W roku 1992, z powodu złych warunków atmosferycznych, nie rozegrano jubileuszowego XXV Memoriału Idzikowskiego i Czernego. Zawody zostały przeniesione na początek następnego sezonu. W ten sposób w roku 1993 turniej zaplanowano dwukrotnie.
Do nowego sezonu ’93 drugoligowcy przystępują w liczbie 11 drużyn, jednak w trakcie sezonu, a właściwie niemal na początku, bo po rozegraniu trzech pojedynków, wycofuje się Victoria - Rolnicki Machowa.
Do klubu pozyskany zostaje doświadczony Antoni Skupień z ROW Rybnik. Swoje plany spełnia zawodnik z Austrii Heinrich Schatzer, który już w drugiej połowie lat ‘80 oferował swoje usługi Włókniarzowi. Uzupełnieniem jest Zenon Zakrzewski ze Sparty Wrocław i młody wychowanek Sebastian Ułamek, który jeszcze w 1992 pozytywnie zalicza egzamin licencyjny.

Sebastian Ułamek egzamin na licencję "Ż" zdał w sezonie 1992. Rok później występował już w meczach ligowych swojej drużyny
Na inaugurację sezonu zaplanowane zostaje spotkanie z GKM Grudziądz, jednak warunki atmosferyczne nie pozwalają go rozegrać i włókniarze jadą na 2 rundę do Ostrowa. Nie jest to łatwy przeciwnik, ale Vandirek, Skupień, Drabik i Rachwalik pokonują Iskrę 48:42. W trzy dni później wymieniona czwórka, do której dołącza Osumek, bez oporów pokonuje w przełożonej 1 rundzie GKM 54:36. Częstochowianie rozpędzili się na tyle, by zwyciężyć w Krośnie 56:34, choć napracowali się sporo – wymienione mecze zostają przeprowadzone w ciągu jednego tygodnia. Ale nie czas na odpoczynek, do Częstochowy za kilka dni przyjeżdża bardzo silny zespół Wybrzeża Gdańsk z Marvinem Cox’em i Jarosławem Olszewskim. Rozpędzeni gospodarze wychodzą znów zwycięsko 46:44. Antoni Skupień okazuje się być zadomowiony i świetnie czuje się w częstochowskiej ekipie, niemal tak dobrze jak lider Sławek Drabik. Kilkanaście punktów w meczu dla każdego z nich jest powodem do radości, zwłaszcza że w kolejnych czterech, także wygranych pojedynkach zdobywają odpowiednio 44 i 54 punkty. Te zwycięstwa to: w Opolu 49:41, Świętochłowicach 48:42 i u siebie z Wandą Kraków 55:35 oraz Polonią Piła 48:42.
Po drodze w dniu 1 maja odbywa się zaległy XXV Memoriał Idzikowskiego i Czernego, który zwycięża nie żyjący już dziś niestety Antonin Kasper ze Startu Gniezno pokonując w dodatkowym wyścigu Petra Vandirka z Włókniarza. Trzeci jest Philip Berge, Francuz z Rybnika.
I jeszcze jedno ważne wydarzenie rangi międzynarodowej. 6 czerwca w Bydgoszczy w półfinale Mistrzostw Świata Par Polacy z Tomaszem Gollobem, Sławomirem Drabikiem i Jackiem Krzyżaniakiem wywalczają 3 miejsce za Anglią i Szwecją.
A w lidze, po ośmiu zwycięstwach dobrą passę przerywają bracia Fajfrowie i Jacek Gomólski, Start Gniezno wywozi z Częstochowy wynik 46:44. W drodze rewanżu włókniarze pokonują w Gnieźnian na ich własnym torze 47:42. Drabik, Skupień i Vandirek gromadzą łącznie w tym spotkaniu 38 punktów.
Nie udaje się natomiast wyprawa do Piły, gdzie przegrywamy 40:49. Drabik i Rachwalik biorą sprawy we własne ręce, w kolejnych trzech rundach zdobywają razem 73 punkty, a biało – zieloni zwyciężają Śląsk 51:39, Wandę Kraków 48:42 i Kolejarzy z Opola 55:35. Do rozegrania pozostają jeszcze cztery mecze, z których dwa (z KKŻ Krosno i Iskrą Ostrów) wygrywamy. Pierwszy kończy się przed czasem, gdyż pogoda pozwala na odjechanie tylko 8 biegów i przy stanie 25:23 sędzia kończy spotkanie. Niestety w Gdańsku i Grudziądzu (39:50 i 41:49) punkty meczowe zachowują gospodarze.
Końcowy rezultat sezonu to druga lokata w tabeli za wyprzedzającym nasz zespół o 1 punkt gdańskim Wybrzeżem – Rafinerią. Nie ma jednak baraży, dwie drużyny spadają do II ligi i tyle samo awansuje do ekstraklasy.
W punktacji łącznej sezonu prym wiedzie Sławek Drabik.

W innych imprezach sezonu ’93 należy odnotować starty Drabika w: turnieju z okazji 70-lecia PZMot rozegranego w Warszawie (13 miejsce) i Kryterium Asów w Bydgoszczy (12 miejsce). 9 października w Lesznie w Pucharze FSO Antoni Skupień zajmuje 3 miejsce. Częstochowska para awansuje do finału Młodzieżowych Mistrzostw Polski Par Klubowych. 16 października w otwartych Mistrzostwach Śląska na chorzowskim torze Drabik jest 5, Rachwalik 6, A. Skupień 7.
Dzień później, po raz drugi w tym sezonie, Memoriał Idzikowskiego i Czernego wygrywa Jarosław Olszewski, drugi jest Roman Jankowski, a trzeci Jacek Gomólski. Najwyżej notowanym częstochowianinem jest Dariusz Rachwalik, który zajmuje 7 miejsce.
W końcu roku odbywa się Walne zgromadzenie CKM Włókniarz, na którym rezygnację składa dotychczasowy Prezes Janusz Tobijański, a jego miejsce zajmuje Tomasz Chrapoński.
Marek SOCZYK
Więcej zdjęć z tego okresu znajdziecie Państwo w naszej GALERII
|
|
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
|
| Monografia Włókniarza 1946-2008 |
|
|
|